Mass Effect
filed in Zrecenzowane on sie.11, 2009
BioWare to studio które znane jest przede wszystkim z gier RPG. Na swoim koncie mają oni takie klasyki jak Baldur’s Gate, Neverwinter Nights, Star Wars: Knights of the Old Republic czy Jade Empire. Ich najnowsze dzieło Mass Effect w końcu trafił na PeCety. O tym że to będzie kolejna świetna produkcja wiedzieliśmy już pod koniec 2007 roku, gdy właśnie ta gra trafiła na Xboxa 360, zbierając ponad 80 nagród w tym za Najlepszą Grę RPG 2007 roku. Mass Effect na PC jest w stanie również dostać wiele nagród, bo to gra pod każdym względem bardzo dobra.
Dawno, dawno temu…
Akcja gry rozpoczyna się w 2183 roku. Ludzie od kilku lat zaczęli eksplorować galaktykę. Zostali także dostrzeżeni przez Radę, która swoją siedzibę ma w Cytadeli. Cytadela to ogromna baza w której każda rasa ma swojego ambasadora. Została ona zbudowana przez tajemniczych Protean, którzy raptem zniknęli ze Wszechświata okrągłe 50.000 lat, nie pozostawiając po sobie prawie żadnych śladów. I tu właśnie poznajemy Sheparda, naszego głównego bohatera, tej epickiej opowieści. Komandor Shepard ma właśnie wykonać swoją pierwszą misję na pokładzie Normandy. Ta misja ma przybliżyć go do zostania Widmem czyli specjalnym agentem Rady. W wykonaniu misji przeszkadza mu Saren i armia gethów. Shepard postanawia złapać Sarena który zdradził Radę, ale to co ma się wydarzyć wkrótce, przekracza najśmielsze sny. Cała galaktyka jest w niebezpieczeństwie i to właśnie Shepard musi ją uratować.

Fabuła od pierwszego momentu jest emocjonująca i pozostaje taka aż do napisów końcowych włącznie. Od pierwszych chwil mamy przeczucie że będziemy brać udział w epickich wydarzeniach i w tej kwestii nie mylimy się.
Shepard dla każdego
Przed samą fabuła gry będziemy zmuszeni stworzyć swojego prywatnego Sheparda. Mamy możliwość wybrania mężczyzny jak i kobiety i zmienienia mu praktycznie całej twarzy, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby zmienić kolor włosów czy rozmieszczenie oka. Potem przychodzi czas na wybranie historii naszego bohatera, najpierw wybieramy miejsce urodzenia, a później wydarzenia z jego pierwszej misji. W obu przypadkach mamy możliwość wybrania jednej pozycji z trzech. Jest to bardzo istotne co wybierzemy, bo od tego będzie zależało jak niektórzy NPC będą nas traktować, jak do nas zwracali. Później przychodzi czas na wybranie klasy dla Sheparda. Do wyboru mamy ich sześć, z czego trzy to klasy podstawowe, a pozostałe to mieszanki poprzednich. Zatem żołnierz to typowy wojownik z gier fantasy, jest on silny i wytrzymały. Inżynier to klasa defensywna, która jest niezbędna w drużynie, bo dzięki niej mamy dostęp do terminali i zamkniętych pojemników. Adept dzięki swojej biotyce potrafi manipulować swoim oponentem, jest to odpowiednik czarodzieja. Szpieg to połączenie żołnierza i inżyniera. Strażnik to fuzja inżyniera i adepta. Natomiast szturmowiec łączy żołnierza i adepta. Gdy już zdecydujemy się na jedną z klas czeka nas fascynująca przygoda.
Zadania i galaktyka
W Mass Effect mamy do wykonania raptem kilkadziesiąt zadań głównych przez co grę można ukończyć już 10 godzin. Jednak w tej grze jak i innych RPG-ach mamy możliwość wykonania szeregu misji pobocznych. W ME jest ich pełno i prawie na każdym kroku ktoś potrzebuje naszej pomocy. Często są to zadania gdzie musimy się udać we wskazane miejsce i użyć naszej siły perswazji. Po tym jak obejmiemy dowodzenie nad statkiem Normandy, będziemy mieli możliwość użyć galaktycznej mapy. Często zdarzają się misję z cyklu „Niezbadany Świat” w którym musimy udać się na jakąś planetę i zbadać różne rzeczy. Mapa galaktyki dzieli się na ogólną gdzie pokazany jest cały Wszechświat, później są gromady, następnie układy i w końcu planety. Prawie w każdym układzie jest chociaż jedna planeta na której można wylądować. Możemy również badać planety aby uzyskać rożne surowce jak np. metal. Cała galaktyka jest ogromna, szkoda tylko że możemy wylądować na kilku planetach, bo ilość planet wizyjnie robi wrażenie.

Umiejętności i pomocnicy
Jak w dobrym RPG-u tak i tu za wykonane zadania dostajemy punkty doświadczenia, co umożliwia nam awanse na wyższe poziomy. Shepard maksymalnie może „levelować” do 60 poziomu, ale za pierwszym razem możemy zdobyć 50 lvl. Za każdy awans dostajemy punkty które wymieniamy na umiejętności. Każda klasa postaci ma odmienne umiejętności które należy rozwijać aby polepszyć nasze statystyki w walce czy w obronie, dzięki czemu nasz bohater na 60 lvl może być nieźle napakowany. Podczas całej gry do naszej drużyny dołączy sześć odmiennych postaci którzy również mogą awansować. Możemy wybrać tylko dwójkę pomocników, dlatego umiejętności całej drużyny muszą się dopełniać. Każda z klas ma tyle umiejętności do rozwinięcia że ciężko jest je wszystkie rozwinąć, dlatego już od początku musimy mądrze wybierać.
Walka i wyposażenie
Walka w Mass Effect jest szybka, dynamiczna i taktyczna. Każdy pojedynek składa się z wymiany ognia i użycia mocy biotycznych. Podczas walk tryb gry zmienia się na tradycyjnego FPS-a z celownikiem na środku ekranu. Do wyboru mamy cztery rodzaje broni: pistolety, karabiny, strzelby i karabiny snajperskie, a dodatkowo dostajemy jeszcze granaty. Naszej drużynie możemy wydawać proste polecenia jak atak, obrona itp. A także wskazywać cele na które nasi pomocnicy mają atakować. Walki są ciekawe i bardzo szybki, każda zwykłą strzelanina kończy się po kilkudziesięciu sekundach. Gdy odniesiemy rany leczymy się za pomocą medi żelu. Każdą z broni lub pancerzy możemy ulepszyć, aby była bardziej skuteczna. Ulepszenia dotyczą także amunicji.
Konwersacja
W ME rozmowy są zrobione bardzo nowatorsko i praktycznie nie wiemy czy na pewno dobrze wybraliśmy. Podczas rozmowy mamy aż trzy wybory dalszych dialogów. Nie mamy tu wprost napisane co powie nasza postać tylko sugeruje nam one postawę która określa czy zwrócisz się do danej postaci uprzejmie, ozięble czy też po chamsku. Czasami May również możliwość użycia perswazji jak urok czy zastraszania. Sposób rozmowy wpływa głównie na punkty Idealisty lub Renegata. Jednak te punkty nie mają większego wpływu na dalsze rozmowy.
Ibłędy tu są….

A mogło być tak pięknie, niestety nawet BioWare robi w swoich grach duże błędy. Bardzo ciężko steruje się pojazdem MAKO, który pomimo że sterujemy identycznie jak Shepardem, pojazd zachowuje się dziwnie i jest bardzo wyczulony na nawet najmniejsze naciśnięcie skrętu. Niestety niektóre misje główne będziemy musieli ukończyć za pomocą MAKO, więc trzeba się najpierw przyzwyczaić do prowadzenia. Szkoda także że jak już wcześniej pisałem możemy eksplorować tylko kilka planet z całego układu. One aż proszą się o odwiedzenie. Zdarzają się również monotonne misje poboczne, ale na szczęście ich jest w mniejszości. Te wszystkie błędy to nic w porównaniu z ekranami wczytywania. Gra wczytuje się prawie wszędzie, nie raz będziemy się denerwować na to że po raz któryś znowu widzimy „wczytywanie”, na szczęście takie ekrany rzadko kiedy pojawiają się podczas walk.
Co tak nam pięknie wygląda i gra
Grafika jak i muzyka stoją na naprawdę bardzo wysokim poziomie, wszystko wygląda świetnie, animacje się nie tną, a modele i tekstury postaci wyglądają rewelacyjnie. Od samego początku widać że gra utrzymana jest w kolorystyce granatu i fioletu dzięki czemu zyskujemy dodatkowy klimat. Wszystkie dźwięki również zostały bardzo dobrze dobrane, a kawałki wpadają w ucho. Do dziś nucę sobie pod nosem muzykę z utworu który pojawia się w napisach końcowych. Muszę niestety tutaj napisać że głosy komandora/komandor Shepard w które rolę wcielili się Marcin Dorociński i Magdalena Różczka, wypadają bardzo słabo, są one drętwe i mówią swoje kwestie bez żadnych uczuć. Na szczęście reszta głosów z dubbingu to starzy wyjadacze i mają oni duże doświadczenie w podkładaniu głosów, dlatego reszta spisała się świetnie.
Jak widać najnowsze dzieło BioWare jest grą naprawdę rewelacyjną, wszystkie minusy nie są na tyle poważne aby zepsuć przyjemność z gry. Nie ma na co czekać, wcielaj się w Sheparda i ratuj wszechświat, w końcu nie możesz zawieść wszystkich mieszkańców galaktyki.